Ugoda sądowa w sprawach ze skargi pauliańskiej

Ogólne

W ostatnich latach w postępowaniach cywilnych coraz wyraźniej zaznacza się tendencja do wybierania rozwiązań polubownych. Zarówno sądy, jak i strony coraz częściej dostrzegają zalety ugodowego zakończenia sporu – oszczędność czasu, kosztów oraz większą przewidywalność rezultatu postępowania. Ugoda sądowa może zatem stanowić korzystną alternatywę dla wieloletniego procesu, przynosząc realne korzyści zarówno powodowi, jak i pozwanemu. Powstaje jednak pytanie, czy podobne rozwiązanie jest dopuszczalne w przypadku spraw ze skargi pauliańskiej, a jeśli tak – jak wygląda jego realizacja w praktyce.

Zgodnie z art. 10 k.p.c.  w sprawach, w których zawarcie ugody jest dopuszczalne, sąd dąży w każdym stanie postępowania do ich ugodowego załatwienia, w szczególności przez nakłanianie stron do mediacji.

Już z powyższego można wywieść, że nie w każdej sprawie zawarcie ugody jest prawnie dopuszczalne. Kwestia ta jest dyskusyjna w postępowaniach o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną. Dopuszczalność zawierania ugody sądowej w tych sprawach jest podawana w wątpliwość, z uwagi na specyfikę tego rodzaju procesów. Przedmiotem powództwa z art. 527 k.c. nie jest obowiązek zapłaty, lecz uznanie za bezskuteczną względem powoda określonej czynności prawnej, w związku z wierzytelnością przysługującą powodowi wobec dłużnika, który dokonał wspomnianej czynności prawnej z pozwanym (tak zwana bezskuteczność względna). Na uwagę zasługuje, że w procesach pauliańskich pomiędzy stronami postępowania (powodem czyli wierzycielem i pozwanym czyli tzw. osobą trzecią) nie występuje żaden stosunek zobowiązaniowy. 

Na czym miałaby polegać ugoda w sprawie pauliańskiej i czy takie rozwiązanie jest w ogóle możliwe?

Przyjmuje się, że w ramach ugody sądowej pozwany nie może uznać za bezskuteczną kwestionowanej czynności prawnej, gdyż jest to zasadniczo uprawnienie sądu. Strony postępowania nie są uprawnione do objęcia czynności prawnej sankcją bezskuteczności względnej. Przedmiotem ugody sądowej nie może być zatem uznanie czynności prawnej za bezskuteczną względem powoda (i przysługującej mu wierzytelności). 

Powyższe oznacza, że bez prawomocnego wyroku sądowego o uznaniu czynności prawnej za bezskuteczną nie ziszczą się skutki przewidziane w art. 532 k.c. (tak K. Ochocińska [w:] Dopuszczalność zawarcia ugody sądowej w sprawie o uznanie czynności prawnej upadłego za bezskuteczną, PPH 2021, nr 10, s. 18-25.). Za brakiem dopuszczalności ugody sądowej w sprawach pauliańskich przemawia egzekucyjny charakter skargi pauliańskiej, która zmierza do możliwości zaspokojenia się przez wierzyciela z przedmiotu, który znalazł się w majątku osoby trzeciej. 

Czy w sprawach pauliańskich wykluczone jest zawarcie ugody przed sądem?

Czy oznacza to zatem, że w sprawach pauliańskich wykluczone jest zawarcie ugody przed sądem? Nie do końca. 

Nie można pomijać, że w sprawach o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną istnieje możliwość uniknięcia egzekucyjnego skutku wyroku. W tym miejscu zwracam uwagę na treści przepisu art. 533 k.c., który przewiduje możliwość zwolnienia się przez osobę trzecią (pozwanego) od zadośćuczynienia roszczeniu wierzyciela żądającego uznania czynności za bezskuteczną poprzez m.in. zaspokojenie jego wierzytelności. Mając na uwadze ww. przepis można sobie wyobrazić zakończenie procesu pauliańskiego w drodze ugody sądowej, na mocy której strona pozwana zobowiązałaby się do zapłaty na rzecz powoda określonej sumy pieniężnej. Zgodnie z dominującym poglądem, art. 533 k.c. znajduje zastosowanie zarówno na etapie poprzedzającym uznanie czynności prawnej zdziałanej przez osobę trzecią z dłużnikiem za bezskuteczną (bez przesądzania kwestii bezskuteczności czynności prawnej), jak i po prawomocnym zakończeniu postępowania wyrokiem.

W praktyce Kancelarii spotkaliśmy się z nakłanianiem stron przez sąd do zawarcia ugody w sprawach pauliańskich. Rozwiązanie to niesie ze sobą korzyści dla obu stron – powodowi pozwala na szybsze odzyskanie wierzytelności, bez prowadzenia wieloletniego procesu, zaś pozwany, decydując się na ugodę, zyskuje szansę na ograniczenie wysokości świadczenia oraz uniknięcie egzekucji z nieruchomości lub innego majątku, który mógłby zostać objęty skutkami uznania czynności prawnej za bezskuteczną.

Potrzeba ugodowego rozstrzygnięcia sporu niejednokrotnie występuje w sytuacjach związanych z tzw. distressed investing (gdy planowane jest zbycie aktywa obciążonego ryzykiem). Dla nabywcy kluczowa bywa „czysta” sytuacja prawna, dlatego wygaszenie sporów często stanowi jeden z warunków transakcji. W takich sytuacjach strony mogą również obok ewentualnej ugody sądowej uregulować całość spornych kwestii w szerszym, wielostronnym porozumieniu pozasądowym. 

Należy jednak pamiętać, że zasadniczo nie ma możliwości zawarcia ugody sądowej w sprawie o uznanie czynności prawnej upadłego dłużnika za bezskuteczną (podobnie w zakresie czynności podmiotu będącego w restrukturyzacji). 

Choć możliwość zawarcia ugody w sprawach pauliańskich budziła wątpliwości, praktyka pokazuje, że polubowne zakończenie sporu jest w wielu przypadkach dopuszczalne i może przynieść korzyści obu stronom sporu. Warto zatem rozważyć taką formę zakończenia postępowania, jako że niejednokrotnie pozwala ona szybciej i efektywniej osiągnąć cele stron.

Udostępnij

Nasz zespół