Jakie są granice należytej staranności z art. 527 k.c.?
W świetle art. 527 § 1 k.c. gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, o ile dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub – przy zachowaniu należytej staranności – mogła się dowiedzieć.
Z konstrukcji tej przesłanki wynika, że ustawodawca przewidział alternatywę: albo realną wiedzę osoby trzeciej o fraudacyjnym charakterze czynności, albo możliwość jej przypisania na podstawie niedochowania należytej staranności. Ta druga postać ma w praktyce znaczenie fundamentalne – stanowi bowiem swoiste „złagodzenie” rygorów dowodowych po stronie wierzyciela.
Nie ulega wątpliwości, że wykazanie bezpośredniej wiedzy osoby trzeciej jest co do zasady utrudnione. Chodzi tu o stan psychiczny, który z istoty rzeczy jest trudny do udowodnienia. W konsekwencji ustalenia w tym zakresie mają najczęściej charakter pośredni i opierają się na rekonstrukcji okoliczności towarzyszących czynności (np. nietypowy pośpiech, nierynkowe warunki transakcji czy jej intensywna dynamika).
Znacznie większe znaczenie praktyczne ma zatem druga z przesłanek – możliwość dowiedzenia się przy zachowaniu należytej staranności. To właśnie ona wyznacza granice odpowiedzialności osoby trzeciej w ramach skargi pauliańskiej i jednocześnie rodzi najwięcej problemów interpretacyjnych.
Pojęcie należytej staranności w odniesieniu do skargi pauliańskiej
Określenie czym w danej sytuacji jest należyta staranność i jaki jest jej miernik oraz granice może być problematyczne. Krótko mówiąc – wątpliwości budzi, jakie czynności powinna przedsięwziąć osoba nabywająca określony składnik majątkowy, by móc mówić o tym, że zachowała ona należytą staranność. Okazuje się, że działania te będą się różniły zależnie od okoliczności konkretnej sprawy.
Trzeba mieć na względzie, że pojęcie należytej staranności z art. 527 k.c. nie może być interpretowane w oparciu o regulację ogólną z art. 355 § 1 k.c., znajdującego zastosowanie w odniesieniu do stosunków zobowiązaniowych. Ocena zachowania należytej staranności przez osobę trzecią powinna być każdorazowo dokonywana indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. W istocie sprowadza się ona do porównania zachowania tej osoby z modelem postępowania podmiotu rozsądnego, rozważnego, działającego zgodnie z zasadami współżycia społecznego oraz regułami uczciwego obrotu. Stan świadomości osoby trzeciej oceniany jest wedle stanu istniejącego w chwili dokonywania czynności (J. Naczyńska [w:] Kodeks cywilny…, t. 3, red. M. Fras, M. Habdas, 2018, kom. do art. 527, nt 54).
Nie chodzi więc o abstrakcyjny, oderwany standard, lecz o rekonstrukcję tego, jak powinna była zachować się dana osoba w konkretnych realiach transakcji.
Niejednolite orzecznictwo Sądu Najwyższego
Podpowiedzi co do pojmowania należytej staranności można poszukiwać
w orzecznictwie, natomiast warto zauważyć, że nie jest ono jednolite.
Z jednej strony w orzecznictwie Sądu Najwyższego można spotkać stanowisko, zgodnie z którym w sytuacji, gdy skargą pauliańską zaskarżona została umowa sprzedaży nieruchomości, dla zachowania należytej staranności osoby trzeciej w rozumieniu art. 527 § 1 k.c. wystarczające zapoznanie się tej osoby z treścią wpisów do księgi wieczystej prowadzonej dla sprzedanej nieruchomości (a nie np. aktami księgi wieczystej). Sąd Najwyższy wskazał, że nie ma przy tym znaczenia zawodowy charakter działalności osoby trzeciej – nabywcy nieruchomości (Wyrok SN z 13.10.2006 r., III CSK 58/06, OSNC 2007, nr 9, poz. 138).
Z drugiej strony, w orzecznictwie Sądu Najwyższego występuje pogląd, w świetle którego nie w każdym przypadku działanie w zaufaniu do pośrednika w obrocie nieruchomościami będzie wyczerpywało pojęcie zachowania należytej staranności (Wyrok SN z 27.01.2004 r., II CK 381/02, OSNC 2005, nr 2, poz. 37). Rozstrzygnięcie to sygnalizuje, że automatyczne poleganie na typowych mechanizmach rynkowych może być niewystarczające.
Kontekst sytuacyjny jako kluczowy wyznacznik staranności
Szczególnie wyraźnie akcent na kontekst konkretnej sprawy został położony w wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 28 czerwca 2019 r., sygn. akt I ACa 830/18. W analizowanym stanie faktycznym dłużniczka zbyła nieruchomość na rzecz podmiotu trzeciego, a jednocześnie przez pewien czas po sprzedaży nadal z niej korzystała. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wskazał wprost, że. Dokonując oceny w konkretnej sprawie nie można przypisywać decydującej wagi poglądom judykatury wynikającym z cytowanych w apelacji skarżącego judykatów, zapadłych w zróżnicowanych i odmiennych stanach faktycznych, w oparciu o które pozwany wskazuje, że w przypadku nabywania nieruchomości aktem wystarczającej staranności jest zapoznanie się nabywcy z księgą wieczystą nieruchomości.
Sąd podkreślił niejawny charakter transakcji – brak publicznych ogłoszeń, niekorzystanie z usług pośredników, przekazywanie informacji o sprzedaży w sposób nieformalny. W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że tego rodzaju okoliczności – oceniane przez pryzmat doświadczenia życiowego – powinny wzbudzić wzmożoną czujność nabywcy.
Sąd podkreślił, że należy zachować szczególną ostrożność, gdy okoliczności konkretnej sprawy wskazują na to, że dłużnik wyprzedaje cały swój majątek, a także gdy dłużnik przy poważnych transakcjach nie korzysta z pośrednictwa biura nieruchomości ani nie zamieszcza ogłoszeń o sprzedaży nieruchomości na stosownych portalach. W uzasadnieniu wyroku zwrócono uwagę, że takie postępowanie może oznaczać staranie o zachowanie poufności, co z kolei często wiąże się z zamiarem zbycia majątku z pokrzywdzeniem wierzycieli.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny w Białymstoku odrzucił pogląd, jakoby w każdej sytuacji wystarczające było ograniczenie się do analizy ksiąg wieczystych. W realiach rozpoznawanej sprawy taki poziom weryfikacji uznano za niewystarczający.
Co istotne, Sąd wskazał konkretne działania, których można było oczekiwać od nabywcy:
- niepoprzestawanie na oświadczeniach składanych w akcie notarialnym,
- żądanie stosownych zaświadczeń o niezaleganiu (z ZUS-u oraz Urzędu Skarbowego),
- aktywne pozyskiwanie informacji o sytuacji majątkowej i zobowiązaniowej sprzedającego.
Tym samym zaakcentowano, że należyta staranność może przybrać postać obowiązku pogłębionej weryfikacji (przeprowadzenia due diligence), jeżeli okoliczności transakcji wskazują na podwyższone ryzyko pokrzywdzenia wierzycieli.
Wyższy poziom staranności po stronie przedsiębiorców
Należy także mieć na względzie, że omawiany wyżej poziom staranności jest podwyższony w stosunku do przedsiębiorców. W tym zakresie zwracam uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 26 kwietnia 2019 r. (sygn. akt I AGa 4/19), w którym wprost wskazano, że w przypadku, gdy podmiotem dokonującym czynności jest osoba prawna (w omawianym przypadku – sp. z o.o.) świadomość tego podmiotu jako osoby prawnej jest oceniana przez pryzmat stanu świadomości osób pełniących funkcje jej zarządu. W świetle art. 293 § 2 k.s.h. członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności.
Z kolei we wspomnianym już wcześniej wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 28 czerwca 2019 r. (sygn. akt I ACa 830/18) stwierdzono, że od osoby, która prezentuje się jako obeznana w obrocie prawnym nieruchomościami i doświadczona biznesowo można wymagać staranności odpowiedniej do doświadczenia, które posiada, nawet jeżeli uczestniczyła w obrocie nie jako przedsiębiorca, lecz jako zwykła osoba fizyczna.
Sygnały ostrzegawcze w praktyce
Z przywołanego orzecznictwa wyłania się katalog okoliczności, które powinny skłaniać nabywców do zwiększonej ostrożności, w szczególności:
- wyprzedaż przed dłużnika całości lub znacznej części majątku,
- nietypowa poufność transakcji,
- brak standardowych form oferowania nieruchomości (ogłoszenia, pośrednicy),
- nierynkowy sposób nawiązania kontaktu.
Wystąpienie takich elementów oznacza, że poziom należytej staranności ulega podwyższeniu – co z kolei powoduje, że standardowe działania po stronie nabywców mogą okazać się niewystarczające.
Wnioski
Granice należytej staranności z art. 527 k.c. mają charakter uzależniony od okoliczności konkretnej sprawy. Nie istnieje jeden uniwersalny katalog czynności, których dokonanie zawsze zwalnia osobę trzecią z zarzutu niedochowania należytej staranności.
Należy jednak mieć na względzie, że standard staranności jest ściśle uzależniony od okoliczności konkretnej transakcji. Ulega on podwyższeniu w sytuacjach nietypowych lub podejrzanych, jest wyższy wobec podmiotów profesjonalnych lub doświadczonych w obrocie oraz niekiedy wymaga aktywnego działania i pogłębionej weryfikacji, wykraczającej poza standardowe czynności.
W praktyce oznacza to, że należyta staranność w rozumieniu art. 527 k.c. nie sprowadza się jedynie do biernego niezauważania ryzyka, ale często wymaga jego aktywnego rozpoznania i weryfikacji.



